Kategorie

Pasje

Witam wszystkich.

Pomalowałem w kolorach podstawowych (tj. brązy, czerń itp.) elementy barykad. Jednak nie zamieszczam zdjęć bo to na razie ładnie nie wygląda. Zacząłem jeszcze cięcie i malowanie materiału na drabiny i kładki do Mordheim bo tego nigdy za dużo. Ponadto oskrobałem odlewy falangistów do 15mm armii DBA Alexandra i zacząłem wycinać podstawki.

Właśnie naszła mnie taka refleksja związana z tym hobby, a może z wszystkimi moimi zainteresowaniami.

Jesień i zima to pory w czasie których skupiam się na modelarstwie, graniu w gry i czytaniu. Wiosna i Lato to wypady autem, rowerem z łukiem i gitarą na łono przyrody lub w ciekawe miejsca (w zeszłym roku niestety trochę mało tego było). W tym okresie także kibicujemy na tzw. inscenizacjach historycznych (Świecino, Grunwald, D-Day Hell).

Zauważyłem ponadto że nie maluję tyle co kiedyś, a jak już to na szkicach się kończy. Maluję figurki i domki do makiet. To na pewno częściowo rekompensuje mi prawdziwe malowanie jednak teraz znalazłem prawdziwy powód aby malowania nie zaniedbywać. Mianowicie nasza córka wykazuje coraz większe zdolności plastyczne i dla tego muszę więcej uwagi poświęcić naszemu wspólnemu malowaniu. Myślę że wyjdzie to z korzyścią dla nas obojga.

Ze względu na ilość obowiązków mam nadzieję że w tym roku znajdziemy czas i siły na realizację choć części z tych zajęć.

Na koniec kilka moich obrazków:

Dom_Mordheim_11

Zrobiłem kolejny budynek do Mordheim. Inspirację znalazłem na forum Toma Boringa  w poście Blessed Knighta . Musiałem tylko dopasować tę ideę do realiów przygotowywanej przeze mnie makiety.

Budynek ten jest dwupiętrowy i doskonale uzupełnia miasto w którym jak na razie dominowały domy jedno piętrowe.

W planach mam jeszcze ruiny katedry, młyn (może wiatrak) ale to już inna historia.

Na barykady (cz.1)

Czas na barykady do Mordheim. Materiały to gipsowe odlewy z których część kupiłem na allegro, a część dostałem od  Adiego. W tym miejscu jeszcze raz dziękuje i obiecuję że zrobię wszystko aby godnie prezentowały się na stole.

Na razie wykonałem to co najłatwiejsze, czyli wykonałem podstawki i przykleiłem poszczególne elementy. Nie są to jeszcze wszystkie elementy bo chcę je nieco urozmaicić dodając elementy w postaci broni, tarcz, strzał, zaostrzonych pali, kół itp.

Natchnienie jednak nie przyszło samo, a za sprawą artykułu Kapitana Haka, który można przeczytać tu.

SKAWEŃSKI SZTANDAROWY ARMII cz.2

Podmalowałem nieco tego szczurka. Choć brakuje tu wykończenia i dopiero w  kolejnym kroku zabiorę się za detale to już widać dziki, brudny i mroczny klimat który próbuje uzyskać dla tej armii. Jednocześnie chcę aby kolorystyka pozostała jak najbardziej klasyczna.

BB DBA

To pierwsza gra DBA w tym roku i zupełnie pierwsza w formacie Big Battle, choć prawdę mówiąc nie takim Big jak powinno. Prawdziwe BB gra się grając trzema armiami przeciw trzem armiom, co daje 36 elementów do kontroli dla jednej strony. My czyli Sołtys, Przemek i ja, zagraliśmy 24 przeciw 24 elementom. Zwyczajnie tylko tyle mieliśmy modeli. Jako że 3,5 armii na stole reprezentowały pomalowane modele to stół i bitwa cieszyła oko. Bardzo mi wstyd że tak często trzeba było zaglądać do podręcznika a i tak kilka rzeczy wykonaliśmy źle. Oczywiście nie wpłynęło to w żaden sposób na nasze dobre nastroje zarówno w trakcie jak i po grze.

STRONY KONFLIKTU:

II/7 Later Achaemenid  Persian 420BC-329BC (PRZEMEK)

II/14 Ariarathid Kappadokian 330BC-322BC i 300BC-17AD (SOŁTYS)

Przeciwko:

I/48 Thracian 700BC-46AD (KANE)

I/43 Kimmerian, Skythian 750BC-70AD (KANE – niestety ze względu na brak odpowiednich historycznie poprawnych modeli ich miejsce zajęli moi seldżukowie)

CZAS: około 330 BC

MIEJSCE: Terytorium Persji – Kapadocja (obecnie środkowa Turcja)

WYNIK: Zwycięstwo Persji i Kapadocji

Cieszy fakt że udało się nam dopasować zgodnych z podręcznikiem sprzymierzeńców i wrogów.

Kto wie może podobna do tej bitwa miała miejsce w historii?

Skaweński Sztandarowy Armii

Dziś chcę zaprezentować pierwszy etap konwersji sztandarowego armii skawenów o którym wspomniałem w jednym z poprzednich wpisów. Do wykonania tego modelu zgodnie z pierwotnym planem wykorzystałem plastikowy model Warlorda z IoB, tarcze Gorów i sztandar z Wheel of Doom. Zarówno sztandar jak i odcięte kończyny przed sklejeniem nawierciłem i zamontowałem na bolce długości około 1cm wykonane z drutu 0,8mm. Stosuję tą metodę od dawna i muszę przyznać że jest nie zastąpiona do klejenia modeli plastikowych i metalowych. Takie połączenia wykazują wysoką odporność na złamania i pozwalają na większą elastyczność przy wykonywaniu konwersji. Jedynym minusem poza oczywiście wydłużonym czasem wykonania jest konieczność korzystania z GS’u by ukryć to i owo. Poza jaką obecnie przybrał model pozwoli mu być zauważonym na stole i zdaje się być optymalnym rozwiązaniem pozwalającym na wstawienie go w którymkolwiek miejscu w pierwszym szeregu regimentu.

SKAWENI – Postęp prac

Na wstępie pozwolę sobie na nieco spóźnione Życzenia Świąteczne i Noworoczne, by w tym Nowym 2013 roku udało Wam się zrealizować wszelkie plany.

Dziś zaprezentuję tylko to o czym pisałem w ostatnim wpisie, a mianowicie 40 klan braci,  Spacz inżyniera, oddziały wsparcia z moździerzem i miotaczem spacz-ognia i czterech kanalarzy. Niestety nie jest to jeszcze ich finalny wygląd ale już dalece zaawansowany. Podstawki zrobię w szarościach.

Pierwsza dwudziestka:

Druga dwudziestka:

Elektryk:

Drużyny wsparcia ogniowego:

Kanalarze:

Skaweńskie malowanki

Maluję Skaweńską armię, maluję i maluję i nie mogę wprost uwierzyć że dopiero kończę pierwszą czterdziestkę szczurzych braci. Postanowiłem że jak ich skończę to w ramach odpoczynku zrobię Spacz-Inżyniera i Sztandarowego Armii. Pierwszy Spacz-Inżynier to będzie standardowy model z Island of Blood bez kombinowania z przeróbkami oraz wymyślną kolorystyką. Zresztą całą armię robię w mało ambitnej kolorystyce wprost z podręcznika czyli będą dominowały kolory takie jak biel, czerwień, brąz a członkowie klanu Pestilence w zieleni. Sztandarowego zaś wykonam z załączonego do zestawu wyspy Warlorda któremu zamontuje na plecach sztandar z Koła Zagłady. Ponadto jako że będę wystawiał go w opcji z tarczą zamontuję mu takową w zamian za tasak który dzierży oryginalny model. Na koniec coś odetnę coś dokleję i mam nadzieje że będzie wyglądał wystarczająco inaczej aby nie stwarzać wrażenia typowego dla armii klonów.

Poniżej zamieściłem pomysły na malowanie sztandaru bo jeszcze się nie zdecydowałem.

Traktat SUN TZU – Sztuka Wojny

„Traktat SUN TZU powstał w szczególnym punkcie czasu, zwanego czasem historycznym, który dla nas, nowożytnych europejczyków nie zaczął płynąć. Szacuje się, że powstał 600 lat przed narodzinami Chrystusa, kiedy pisana historia Chin liczyła już kilka wieków i Chiny wchodziły w okres wielkiego rozkwitu. …”

Cytat  którym rozpocząłem dzisiejszy wpis zaczerpnięty został ze słowa wstępu książki „SUN TZU: Sztuka Wojny”. Przytoczyłem te słowa ponieważ doskonale oddają wagę tego dzieła. Traktat ten stanowi cenne źródło informacji historycznych i opisuje zarówno czysto taktyczno-strategiczne jak i mentalność oraz obyczaje mieszkańców starożytnych Chin.

Sun Tzu (Sun Zi – wg transkrypcji Hanyu pinyin), 544-496 p.n.e.. Jeden z największych myślicieli Dalekiego Wschodu , autor Sztuki Wojennej, najstarszego na świecie podręcznika sztuki wojennej. Uważa się że jest pierwszą osobą, która rozróżniła strategię i taktykę prowadzenia wojny.

Traktat „Sztuka wojenna” podzielony jest na 13 rozdziałów. Każdy opisuje inny element sztuki wojennej. Po raz pierwszy przetłumaczona z chińskiego na język zachodni przez francuskiego jezuitę Jean Joseph Marie Amiot w 1782 r..

 

 

Poniżej tytuły poszczególnych rozdziałów:

I Rozpoznanie

II Prowadzenie wojny

III Strategia ataku

IV Potencjał armii

V Siła rażenia

VI Siła i słabość

VII Sztuka osiągania przewagi

VIII Dziewięć zmiennych warunków

IX Ruchy wojsk

X Topografia

XI Dziewięć rodzajów terenów,

XII Atak ogniem

XIII Użycie szpiegów

 

Jak widać po tytułach rozdziałów traktat sztuki wojennej obejmuje wiele dziedzin. Kilka lat temu stałem się posiadaczem polskiego tłumaczenia, a teraz natrafiłem na inne wydanie nazwane kieszonkowym. Wertując strony dosyć szybko zorientowałem się że to wydanie nie przypomina tego mojego więc postanowiłem się z nim bliżej zapoznać. Ku mojemu zdumieniu wersje te dosyć mocno różniły się nie tylko objętością ale stylem, formą i nawet ilością szczegółów w niektórych cytatach.

Poniżej przykładowy cytat z rozdziału X w różnych wersjach tłumaczenia:

„Teren trudno dostępny, zarówno dla nas jak i dla wroga nazywamy niepewnym. Na taki teren pozwalamy wrogowi wkroczyć. Kiedy połowa jego sił wkroczy na niepewny teren, możemy z powodzeniem uderzyć.”

„Jeżeli podążanie naprzód jest niekorzystne dla nas i natarcie jest niekorzystne dla wroga, to taki teren nazywamy impasowym. W ukształtowaniu impasowym, nawet gdy nieprzyjaciel próbuje nas sprowokować, nie nacieramy. Wycofajcie nasze siły i odejdźcie. Teren działał by na naszą korzyść gdybyśmy uderzyli, a do ataku ruszyła by połowa sił przeciwnika.”

Różnice których nie sposób nie zauważyć prawdopodobnie w znacznej części wynikają z przekładu. Jedno tłumaczenie powstało w oparciu o tekst źródłowy i anglojęzyczne tłumaczenia, drugie w oparciu o książkę „The Complete Art Of War”. Ponadto należy pamiętać o tym jak dawno temu ten traktat powstał. Skoro różnice jakie widać powyżej są udziałem dwóch opracowań które różni zaledwie kilka lat, to aż strach pomyśleć jak ten tekst ewoluował w przeciągu tych blisko 2,5 tysiąca lat. Laikowi takiemu jak ja nie sposób odgadnąć które z opracowań jest bliższe oryginałowi. Nie wiem też czy tłumaczona wprost książka nadawała by się do jakiegokolwiek odbioru przez współcześnie żyjącego europejczyka. Tak więc traktuje oba tłumaczenia jako uzupełnienie jedno dla drugiego i gorąco polecam tę książkę (bez względu na wydanie) wszystkim miłośnikom historii, wargamingu, strategii i kultury dalekiego wschodu.

Skaveny vs Wojownik Chaosu

Wczoraj zabrałem się za malowanie 20 skaveńskich klanbraci. Choć podstawowe kolory jakich chcę użyć do ich pomalowania to odcienie brązów, bieli i czerwieni to mimo tego wybrałem czarny podkład. Po prostu wydaje mi się że to odpowiedni kolor podkładu dla „złej” armii. Ponadto udało mi się położyć jedynie podstawowy brąz. Większość farb których używam to farby Vallejo Model Colour. Jestem z nich bardzo zadowolony. Zaś zauważyłem że farby firmy Citadel ograniczyłem tylko do kilku bardzo charakterystycznych kolorów  tj. Bestial Brown czy Dwarf Flash.

Ponadto podczas malowania dzielnie towarzyszyła mi Igusia która malowała swoją figurkę wojownika Chaosu. No co tu dużo mówić jestem z niej bardzo dumny. Nie tylko za wytrwałość ale za kawał dobrej roboty malarskiej. Moje skaveny choć czarno-brązowe to blado wypadają przy jej wojowniku chaosu.